piątek, 6 lipca 2012

Z mojego listu do ‘Pałacowych’

(napisanego między pierwszym a drugim spotkaniem)

Dziękuję za zaproszenie i będę wdzięczny za informacje o kolejnych spotkaniach (o ile takowe, zważywszy co piszę poniżej, zechcą mi Państwo nadal przesyłać).

Na spotkanie pierwsze (w sali BHP) poszedłem wiedziony (a) zainteresowaniem, jakie to środowisko tworzy się w ‘Pałacu’ i (b) ew. nadzieją, że może to zalążek jakiegoś konstruktywnego lokalnego ‘ruchu obywatelskiego’, którego działanie, z jednej strony, wykroczy ponad poziom ‘kółka wzajemnej adoracji’, a z drugiej – będzie czymś więcej niż organizowaniem dyskusji jedynie ‘akademickich’ vel ‘pałacowych’. Z zainteresowaniem wysłuchałem wówczas całej dyskusji – także, choć z trudem, głoszonych ‘z ławki’, żenujących wynurzeń ‘bezpartyjnego fachowca od edukacji’…

Oczywiście prawem Organizatora spotkania jest dobieranie, a przez to także promowanie jego prelegentów, a prawem zapraszanych – odniesienie się do tego doboru i promocji. Odnosząc się zatem do programu najbliższego spotkania, jako czynnik skutecznie zniechęcający (czy tylko mnie?) do udziału w nim, zgłaszam dalszą promocję wspomnianego wyżej ‘fachowca’…

Niezależnie od tego, czy w doborze prelegentów kierują się Państwo faktycznym przekonaniem o ich zasługach, czy względami lokalnej poprawności politycznej, warto zastanowić się, jakie straty dla zamierzonego i skądinąd pożądanego przedsięwzięcia generowane są już ‘na wejściu’.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza