Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decyzjonizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decyzjonizm. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2012

Czym bowiem jest decyzjonizm?

„Otóż decyzjonizm, jak już sama nazwa wskazuje, kładzie nacisk na decyzję podejmowaną wobec przedmiotu zainteresowania. Przedmiotem tym, w przypadku decyzjonizmu aksjologicznego, jest właśnie wartość – jako taka, lub określona jako obiekt budzący zainteresowanie organizujące myślenie i działanie podmiotu. Jako stanowisko akognitywistyczne, decyzjonizm nie rozstrzyga o ontycznym charakterze wartości, a jeśli są one w jakimś sensie obiektami rzeczywistymi, nie wyklucza także ich obiektywnej poznawalności. Decyzjonizm – podkreśla cytowany już Friedo Ricken – po prostu widzi ostateczne kryterium sądów wartościujących w decyzjach, «które racjonalnej krytyce mogą być poddane co najwyżej w sensie ograniczonym». Jako reprezentant tego stanowiska wymieniany jest Max Weber, czego potwierdzenie zdają się dobrze ilustrować następujące m.in. słowa tego autora: «Zależnie od przyjęcia ostatecznego stanowiska, dla jednostki jedno będzie diabłem, a drugie Bogiem i jednostka musi się zdecydować, które z nich jest dla niej Bogiem, a które diabłem»”.

Więcej w: Wojciech Zieliński, Decyzjonizm aksjologiczny w etyce i teorii społecznej. Zarys problemu, w: Nauka, świat, człowiek. Księga poświęcona pamięci Ireny Szumilewicz-Lachman, red. W. Krajewski, Gdańsk 2005, s. 303-315.

środa, 30 listopada 2011

Spór o wartości

„Gdyby polscy politycy z jakichś względów nagle zapomnieli o swojej przynależności partyjnej, prawdopodobnie staliby się w znacznie większym stopniu zdolni do osiągania porozumień w wielu istotnych dla naszego kraju kwestiach. O przynależności partyjnej jednak nie zapominają, a ta, generując sformalizowane roszczenia ważnościowe pod adresem argumentacji leżących u podstaw decyzji przygotowywanych do podjęcia, nierzadko wyklucza akceptację określonych rozwiązań właśnie z tego tylko względu, że płyną one z przeciwnej strony sceny politycznej. Spór o wartości toczy się zatem wielokierunkowo – kierunki wyznaczają wszak jednostkowe działania poszczególnych podmiotów – niejako w obrębie samej przestrzeni społecznej, która wobec braku zewnętrznych idei porządkujących, samoistnie niejako dostarcza owemu sporowi uzasadnienia: jakoś musimy się ze sobą porozumieć, skoro nie możemy zamienić tego świata na inny, i skoro nie ma instancji, co do konieczności podporządkowania się której wszyscy moglibyśmy się zgodzić”.

Więcej w: Wojciech Zieliński, Decyzja aksjologiczna w sporze o wartości, w: Konflikt interesów – konflikt wartości, red. A. Węgrzecki, Kraków 2005, s. 69-80.

poniedziałek, 31 października 2011

Używanie klasyków

„Przyjęto tu założenie, skądinąd zapewne kontrowersyjne, a być może stojące nawet w sprzeczności z tymi stanowiskami, które filozofię zdają się podporządkowywać rozwojowi nauki, że czytanie i używanie klasyków może dokonywać się bez usprawiedliwień, bez nużącego przekonywania wątpiących, że korzystanie z tego, co napisali klasycy może być dla naszego dzisiejszego, filozoficznego oglądu rzeczywistości użyteczne – czasami użyteczne o wiele bardziej niż przekopywanie się przez całe hałdy papieru zapisane przez producentów przypisów do wcześniejszych przypisów i nieustanne śledzenie naukowych newsów pojawiających się na najwyżej, pod względem rzetelności i fachowości, notowanych portalach. Tak przynajmniej ową użyteczność zdaje się pojmować filozofujący podmiot – zwyczajny działający człowiek – zainteresowany własnym losem, przeżywanym w zastanych warunkach życia społecznego, a niebędący filozofem akademickim. Twierdzenie, że (1) zwyczajnych, działających a zarazem filozofujących ludzi jest więcej niż filozofów akademickich, i że (2) doświadczeniem tych pierwszych warto zajmować się filozoficznie, przyjęto tu bez dowodu, a jedynie na mocy decyzji aksjologicznej piszącego te słowa”.

Więcej w: Wojciech Zieliński, Podmiotowe doświadczanie działania. Relektura wybranych uwag Znanieckiego, w: Studia z Filozofii Polskiej, t.1, red. M. Rembierz, K. Śleziński, Bielsko-Biała – Kraków 2006, s. 197-206.

niedziela, 13 marca 2011

Tożsamość aksjologiczna

„Podejmując decyzje aksjologiczne osoba X buduje własną tożsamość, staje się społecznie identyfikowalna. Określa przy tym nie tylko swój stosunek do wybieranych wartości, ale pośrednio określa stosunek do innych osób, podmiotów współuczestniczących w działaniu społecznym. I tak np. konformizm lub przeciwnie nonkonformizm, indywidualizm osoby X manifestowany w określonej sytuacji, jawić się będzie, jako pochodna podejmowanych przez nią decyzji aksjologicznych. Jeśli za Habermasem przywołamy pojęcie świata życia jednostki, rozumianego jako «zasób przekazanych kulturowo i zorganizowanych językowo wzorów interpretacji», to i uznać wypadnie, że dla świata życia decyzja aksjologiczna jest aktem nieobojętnym. Skoro w jej wyniku jednostkowe wzory interpretacji rzeczywistości ulegną modyfikacji, to przełoży się to na ponadjednostkowe funkcjonowanie danego podmiotu, uwypuklając społeczną rolę decyzji aksjologicznych”.

Więcej w: Wojciech Zieliński, Osoba – racjonalny podmiot decyzji aksjologicznych, w: Społeczeństwo – kultura – moralność, red. Z. Plašienkowá, M. Rembierz, Bielsko-Biała 2008, s. 295-304.