Pokazywanie postów oznaczonych etykietą działanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą działanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2026

Przeczytałem w komentarzu biblijnym do J 1,47-51

Czy masz w pamięci taką sytuację, którą pamiętasz jako bardzo trudną i przeżywaną w poczuciu osamotnienia, bezsilności? Możesz mieć pewność, że Bóg Cię wtedy widział i był z Tobą. Spróbuj usłyszeć to Jego pełne miłości zapewnienie: Widziałem Cię wtedy…

wtorek, 22 września 2026

Praca na uniwersytecie – a dotyczy to chyba również

innych instytucji i organizacji o hierarchicznej strukturze: wojska, policji, Kościoła, administracji, korporacji biznesowych, wymiaru sprawiedliwości itp. itd. – pozwala przyglądać się ludziom, którzy w imię awansu sprzeniewierzyli się wcześniej deklarowanym wartościom, zasadom, postawom… Oczywiście dla funkcjonowania wspomnianych hierarchii obserwacje tego rodzaju nie mają żadnego istotnego znaczenia.

środa, 16 września 2026

Przeczytałem w komentarzu biblijnym do Ps 78 (77), 1b-2. 34-35. 36-37. 38

Problemem jest wielka ilość i łatwa dostępność komentarzy do Słowa. Posłuchamy jednego, drugiego, trzeciego biblisty/księdza/znawcy i czujemy się zwolnieni z własnego słuchania. Jest to ogromna pokusa współczesnego Kościoła. Niech inni rozważają, ja tylko posłucham, pokiwam głową… ale niczego to nie zmieni w mojej codzienności.

https://www.pismo.swiete.pl/

niedziela, 13 września 2026

Gdy kontrowersyjne poglądy ktoś wypowiada

w niesprzyjającym im środowisku, musi liczyć się z negatywnymi tego konsekwencjami. Uzasadnianie poglądów wiedzą naukową zwykle nie wystarczy do tego, by wspomniane konsekwencje nie zaistniały. Jeśli jednak całość perswazyjnej argumentacji sprowadza się do głoszenia tego, co wypracowano na gruncie nauk społecznych – bez dowodów naukowych w ścisłym tego słowa znaczeniu – sytuacja mówcy staje się wręcz groteskowa.

Zob. także:

piątek, 4 września 2026

Czasami odnoszę wrażenie, że otacza mnie jedna wielka

czarna dziura wspólnot wszelakiego rodzaju, które koegzystują chyba w jakiejś doskonałej symbiozie, która sprawia, że przez żadną nie jestem wchłonięty.

Napisałem to niejako w pokłosiu komentarza, który poczyniłem tutaj:
https://x.com/WojciecheZ/status/2095814733064462502?s=20 .

piątek, 31 lipca 2026

Z perspektywy czasu uświadamiam sobie, że chyba nigdy

nie zwalczałem władzy – rozmaitych form i szczebli – ale też, że nigdy takowej nie starałem się przypodobać; kalkulując to chociażby, że pokornych władza przecież nagradza. Każdą jednak, począwszy od rodzicielskiej, krytykowałem zawsze, gdy uznawałem to za stosowne. W konsekwencji, ja sam również (chyba) nie byłem zwalczany, ale też nigdy – począwszy od zarania życia rodzinnego, aż po rozmaite dzisiejsze moje zawodowe, towarzyskie i społeczne rewiry wędrując – nie dorobiłem się stabilnego, „karierogennego” społecznego oparcia. Zatem, gdy myślę o znanych mi „ludziach sukcesu”, ekspertach, prymusach, uznanych autorach, socjometrycznych gwiazdach, ulubieńcach choćby tylko lokalnej publiczności lub tym i innym jakoś podobnych, nie mam pewności, co w ich życiorysach jest konsekwencją osobistej, wrodzonej lub wypracowanej wybitności, a co stanowi skutek odpowiedniego ulokowania w relacyjnym społecznym kapitale. I gdy tak o własnym kapitale myślę – widząc, jak jest karłowaty, bo przecież kurczył się za każdym razem, gdy już przestawałem być komuś potrzebny, a osobistej woli jego systematycznego powiększania i utrzymywania chyba nigdy nie miałem – nie wiem, czy tkwi w nim jeszcze jakiś potencjał społecznego uznania, czy przeciwnie, stanowi skuteczną przed każdym takim uznaniem zasłonę… Chrześcijaninem będąc, czuję się powołany i zobowiązany do miłości bliźniego i ona wytycza kryteria moich działań, charakter relacji, stosunek do ludzi, spraw i sytuacji okazjonalnie lub co dzień doświadczanych. Ale miłość bliźniego często jest trudna. Również dlatego, że nie ma względu na osoby. I również dlatego, że jest asymetryczna.

piątek, 24 lipca 2026

Przeczytałem w komentarzu biblijnym do Mt 13, 18-23

Istnieje walka duchowa o to, aby Słowo do mnie dotarło, zakorzeniło się w moim sercu i wydało jakiś owoc – miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 22).

https://www.pismo.swiete.pl/

środa, 1 lipca 2026

Internet? No, cóż. Chyba już przestałem dziwić się ludziom

którzy swoje życie w detalach pokazują innym. Czerpią przecież z tego rozliczne korzyści. Nadal jednak dziwię się ludziom, którzy życie swoje spędzają na oglądaniu cudzego. Czy tacy również czerpią jakąś korzyść?

środa, 13 maja 2026

Na imieninowej kartce, otrzymanej z Referatu Misyjnego

Księży Werbistów, znalazłem obok życzeń taką modlitwę:

Mój Panie i Boże,
zabierz mi wszystko, co oddala mnie od Ciebie.
Mój Panie i Boże, daj mi wszystko,
co zbliża mnie do Ciebie.
Mój Panie i Boże,
oderwij mnie ode mnie samego
i weź całkowicie na własność sobie.
Amen


(Św. Mikołaj z Flue)

Między oderwaniem a wzięciem na własność toczy się życie, w przyziemnej podróży…

niedziela, 3 maja 2026