Wierzę, że ocalenie w Bogu – bez względu na czasy i okoliczności – znajdują również owe mniej kulturalne i nie najwartościowsze jednostki…
chronione przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lipiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lipiński. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 lutego 2023
List Iwaszkiewicza do doktorowej Kazimiery „Zuli” Drescherowej
„Stawisko 11. IX. 44 r. Szanowna i kochana Pani. Zwracam się do Pani z uprzejmą prośbą o łaskawe zaopiekowanie się osobami, które Pani wskaże Pan Eryk Lipiński. Pan Lipiński orientuje się w stosunkach artystyczno-literackich i na pewno zwraca uwagę na najwartościowsze jednostki. Bardzo przepraszam, że pozwalam sobie na ów list, ale chciałbym przyczynić się jak najbardziej do ocalenia tych resztek kulturalnych ludzi, którzy się jeszcze z Warszawy wydostają. Łączę wyrazy prawdziwego poważania i pozostaję szczerze oddany – Jarosław Iwaszkiewicz” (cyt. za: E. Lipiński, Erl-69 donosi, Warszawa 1972, s. 134).
czwartek, 22 lipca 2021
Z mojego listu do Jana…(17)
Mam nadzieję, że wszystko w miarę dobrze u Ciebie. Nie odzywałem się tylko dlatego, że priorytet dałem ‘bieżączce’; teraz próbuję trochę nadrabiać zaległą korespondencję.
Najpierw odnośnie tekstu z Twojego SMS (Raport Wolnych Sądów "2000 dni bezprawia". PiS zniszczył nam państwo prawa. Wiemy, jak je odbudować (oko.press)) – nie przeczytałem go.
Najpierw, przy wstępnym ‘rolowaniu’ zniechęciła mnie jego długość, a chwilę później już sam jego początek. Gdy czytam, że coś będzie trzeba odbudowywać, gdy tylko odsunięta zostanie niechciana władza itd., to wnioskuję, że autorami są kosmici, albo lokalni ignoranci, którzy nie dostrzegają upływu czasu, zmieniania się ludzi, instytucji itd., albo ci, którzy po prostu chcą władzy dla siebie. (Ale żeby było jasne: nie kojarzę tego wyłącznie z opozycją – obecna ekipa rządząca również i już od lat dzielnie ‘odbudowuje’ po poprzednikach, a jej liderzy są najmocniejsi i skuteczni przede wszystkim w gębie). A ponieważ nie aspiruję do grona tych, którzy władzę chcą przejąć, szkoda mi czasu na takie ‘formacyjne’ lektury. Zatem, wybacz, nie wiem, co tam dalej jest napisane; tymczasem nadal czytam wspomnienia Lipińskiego, o których w liście do Ciebie wzmiankowałem poprzednio.
Teraz zaś wracam do Twojej odpowiedzi z 7 czerwca – jeśli jest aktualna, to bardzo się cieszę, że nie dajesz za wygraną.
Napisałeś tak: „Szczerze mówiąc to nie bardzo wierzę, że nie jesteś zainteresowany zmianami jakich dokonuje minister Czarnek w nauce polskiej […] byłeś zawsze dobrze zorientowany”.
Odpowiadam: byłem, ale się zmyłem…, wraz z zakończeniem pełnienia uczelnianych funkcji. Zatem powtórzę moje słowa z poprzedniego listu: „Konkretni ludzie i konkretne zagadnienia np. na zajęciach itp. mnie zajmują, a nie ministerialne programy. Robię swoje po swojemu i tyle. A co nadto jest, od złego pochodzi...”. To też wiąże się z myślą, którą kiedyś syntetycznie zapisałem tutaj: Rozmaitości WZ: Milczę, niepytany o zdanie (wojciechzielinski.blogspot.com), a która przecież nie wzięła się znikąd… Zatem, w przedmiotowej sprawie teraz wiedzy mam tyle, ile ‘przeciętny Iksiński’, owszem, jakoś związany z nauką i edukacją, tu tzw. wyższą.
I z tych ogólnodostępnych, nie tylko około-edukacyjnych źródeł czerpiąc dowiaduję się, że odbudowywane będą chyba jakieś place do kolejnych defilad, pałace oraz cnoty niewieście, więc myślę, że potem, kto wie – przyjdzie czas na dawne groty, jaskinie i tym podobne fundamenty naszej pięknej kultury.
Napisz do mnie albo zadzwoń znowu!
środa, 2 czerwca 2021
Z mojego listu do Jana…(16)
Czytałem [Stańmy się w końcu Zachodem [OPINIA] - Wiadomości (onet.pl)] przy śniadaniu w pracy, a przestałem czytać, gdy skończyły mi się kanapki, mniej więcej w połowie tekstu. (Kanapek miałem dość, ale czytam powoli😊). Podobne teksty czytywałem już nie raz, przed laty, pisane ‘po drugiej stronie’, na temat ówczesnej władzy. I myślę, że wystarczy niewiele korekt, by te ‘łańcuszkowe narzekania’ kopiować, wklejać i wozić po internecie, bez względu na to, kto aktualnie rządzi. Być może to jest straszne, ale na pewno jest nudne. Polecam zatem ciekawsze lektury. Obecnie czytam wspomnienia Eryka Lipińskiego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)