ale przecież rozwijają się nowe. Proszę zobaczyć:
chronione przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawelec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawelec. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 listopada 2021
Wprawdzie zanikają dawne zawody
https://wojciechzielinski.blogspot.com/2016/02/zanikaja-dawne-zawody.html
niedziela, 21 kwietnia 2019
Chłopiec i księżyc
„Nie potrafię wzlecieć. Bardzo bym tego chciał,
ale nie potrafię” — pomyślał chłopiec, wpatrując się w srebrzysty
księżyc. Myślał o tych wszystkich marzeniach, które
chciał spełnić. O wszystkich poszukiwaniach swojego miejsca
i historii, która mogłaby stać się jego własną.
Teraz, kiedy tak stał i wpatrywał się w księżyc w pełni, te
wszystkie pragnienia wydawały mu się bardzo odległe.
Tak bardzo, że aż niemożliwe do spełnienia. Potrzebował kogoś,
z kim mógłby wpatrywać się w księżyc. Kogoś, kto patrząc
dostrzegałby to samo, co on. Był sam, a cykanie
świerszczy tylko utwierdzało go w tym przekonaniu.
Otworzył oczy wybudzony ze snu płaczem dziecka. Spojrzał
na swoją zmęczoną żonę, karmiącą niemowlę, i przypomniał
sobie tamte dni, które spędzał sam na sam z księżycem.
Uśmiechnął się pod nosem.
Księżyc już wtedy wiedział. Oczy chłopca nie były jedynymi,
które powierzyły mu swoje marzenie.
Monika Pawelec, Z głową w chmurach, Ridero, 2019
ISBN 978-83-8155-743-6
https://ridero.eu/pl/books/z_glowa_w_chmurach/
blog Autorki: https://www.monikapawelec.pl/
ale nie potrafię” — pomyślał chłopiec, wpatrując się w srebrzysty
księżyc. Myślał o tych wszystkich marzeniach, które
chciał spełnić. O wszystkich poszukiwaniach swojego miejsca
i historii, która mogłaby stać się jego własną.
Teraz, kiedy tak stał i wpatrywał się w księżyc w pełni, te
wszystkie pragnienia wydawały mu się bardzo odległe.
Tak bardzo, że aż niemożliwe do spełnienia. Potrzebował kogoś,
z kim mógłby wpatrywać się w księżyc. Kogoś, kto patrząc
dostrzegałby to samo, co on. Był sam, a cykanie
świerszczy tylko utwierdzało go w tym przekonaniu.
Otworzył oczy wybudzony ze snu płaczem dziecka. Spojrzał
na swoją zmęczoną żonę, karmiącą niemowlę, i przypomniał
sobie tamte dni, które spędzał sam na sam z księżycem.
Uśmiechnął się pod nosem.
Księżyc już wtedy wiedział. Oczy chłopca nie były jedynymi,
które powierzyły mu swoje marzenie.
Monika Pawelec, Z głową w chmurach, Ridero, 2019
ISBN 978-83-8155-743-6
https://ridero.eu/pl/books/z_glowa_w_chmurach/
blog Autorki: https://www.monikapawelec.pl/
niedziela, 31 marca 2019
Ty po prostu chcesz mieć święty spokój
i ja to rozumiem, jak każdy, miewam duszę leniwca. Ale na święty spokój trzeba sobie zapracować, a praca najlepiej przebiega w dobrym towarzystwie. Nie idź do niej sam, skoro Bóg chce iść tam z Tobą. Zaufaj i pozwól Mu na to. Cokolwiek robisz i czemukolwiek się dziś poświęcasz. (Monika Pawelec, Chodzę z Bogiem tam, gdzie nie chcę, "Na Rozstajach", 2018, nr 9, s. 5)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
