Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 grudnia 2014

Olbrzymia większość materializowanych produktów rozumu

jest inwestowana w prace typowo sybarytyczne. Mądrze skonstruowany telewizor upowszechnia intelektualną brednię, wspaniałe techniki komunikacyjne służą temu, żeby zamiast upić się na swoim podwórku, przebrany za turystę debil mógł to samo uczynić w pobliżu Bazyliki Świętego Piotra. (Stanisław Lem)

niedziela, 16 grudnia 2012

Były też inne sny…

…w których w martwo zakrzepłej ciemności czułem się przedmiotem jakichś pracowitych, powolnych, nie posługujących się żadnym zmysłowym narzędziem badań; było to przenikanie, rozdrabnianie, zatracanie się, aż do kompletnej pustki, ostatnim piętrem, dnem tych milczących, unicestwiających krzyżowań był strach… (Stanisław Lem)

(zob. także: depresja)

(zob. także: Mdr 17)

wtorek, 4 września 2012

Niepokora

Jako przybyszowi z zewnątrz, nieprzywiązanemu serdecznie do świętych i uświęconych praw terenu, w który wkraczałem, najłatwiej przychodziło mi kwestionowanie tego, na co innym, zasiedziałym w danej nauce, nie podnosiła się ręka. Toteż częściej niż budować, zdarzało mi się burzyć zastany porządek, owoc kontynuowanych z zaparciem trudów. (Stanisław Lem)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Rozciągliwa moralność

Nasza umiejętność przystosowania i powodowanej nim akceptacji wszystkiego jest jednym z naszych największych zagrożeń. Istoty doskonale plastyczne przystosowawczo nie mogą mieć nierozciągliwej moralności. (Stanisław Lem)

poniedziałek, 26 września 2011

Bez winy

Gdybym uważał się za człowieka z gruntu dobrego, zapewne nie byłbym zdolny zrozumieć zła. Sądziłbym, że ludzie zadają je z premedytacją – zawsze, czyli robią to, co sobie postanowili, bo nie znalazłbym innych źródeł niegodziwości we własnym przeżyciu. Miałem jednak lepszą wiedzę, znając równocześnie i własne skłonności, i bezwinę za nie, bo przecież zastałem w sobie tego, jakim jestem, niepytany o to, czy się na skład taki godzę (Stanisław Lem).

sobota, 16 kwietnia 2011

Niebyt

W naszej epoce – opakowań – liczy się etykieta, a nie zawartość… Nazwawszy mnie krętaczem i oszustem, panowie uczeni wtrącili mnie w niebyt, z którego nie mogę być dosłyszany, choćbym ryczał jak trąby jerychońskie. Im głośniejszy ryk, tym większy śmiech (Stanisław Lem).