środa, 25 listopada 2020

Dawaj korzyści i nie stwarzaj problemów

a dobrze ci – o, pardon! – innym z tobą będzie i nie będziesz się musiał tłumaczyć przed nimi.

Z mojego listu do Jana…(11)

Dzięki, przeczytałem z uwagą i zrozumieniem, na miarę moich możliwości😊. Nie wiem, kim jest autor artykułu, Rafał Hirsch [zob. https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/ziobro-powiedzial-trzy-zdania-o-gospodarce-zadne-z-nich-nie-ma-sensu/8kf7en9], ale z krótkiego przeglądu sieci domyślam się, że ekonomistą lub dziennikarzem, komentatorem ekonomicznym, i że na ekonomii zna się lepiej niż ja, czy minister Ziobro. I myślę też, że powodem napisania tego tekstu nie jest ekonomia – bo po co zajmować się egzegezą wypowiedzi o gospodarce osoby, która nie zna się na niej dość dobrze, gdy wokół jest szereg bardziej kompetentnych – ale raczej jakaś ekonomiczna, czy wprost polityczna aksjologia. (Wracam do tego, o czym przy innych okazjach nie raz rozmawialiśmy). Dla Hirscha kluczowy jest wzrost gospodarczy, a dla Ziobry i innych – nie. Ot, i cała filozofia…

To mi trochę przypomina sytuację w jakimś małżeństwie, gdy mąż dziwi się, że żona chce od niego odejść, mimo że materialnie dużo na tym straci. Tymczasem dla żony, w tym przykładzie, materialny dobrobyt po prostu nie ma najwyższego znaczenia.

poniedziałek, 23 listopada 2020

Z mojego listu do Studenta (5)

Chyba ma Pan rację – pojęcie złotego środka jest idealistyczne, zapewne jak szereg innych pojęć o podobnym charakterze. Tym, który ów złoty środek w pełni, zawsze itd. osiąga jest, może być, chyba tylko Absolut. A można by chyba rzec także, że tenże Absolut/Bóg sam jest właśnie Złotym Środkiem!😊… Myślę, że na poziomie ludzkiego życia, działania człowieka w świecie itp., nie ma sprzeczności pomiędzy (a) możliwością permanentnego dążenia do złotego środka, właściwej miary postępowania itp., a (b) opowiadaniem się za wartościami, które określają daną stronę barykady… Oczywiście jest w tym jakiś paradoks i trudność, ale Stwórca przecież nie obiecywał, że będzie łatwo😃… Myślę, że powyższe dobrze oddaje postawa/zasada, którą przywołałem kiedyś, rozpoczynając pisanie w blogu: https://wojciechzielinski.blogspot.com/2010/09/deklaracja-na-powitanie.html

[…]

Idealistyczne jest również wspomniane przez Pana pojęcie równości, przy czym, to co dzisiaj się z nim wyprawia – w rejestrach politycznej poprawności itp. – sprawia, że rozmaite barykady między ludźmi rosną coraz wyżej, a przy tym eskalują emocje, zanika wola otwartej rozmowy, wzajemnego wysłuchiwania racji itp. (rysunkowo tutaj😊: https://wojciechzielinski.blogspot.com/2015/01/blog-post_15.html ). Pojęcie kompromisu bywa również nadużywane, gdy np. staje się medialną itp. przykrywką dla faktycznej dominacji jednej ze stron. Swego czasu narysowałem to tak: https://wojciechzielinski.blogspot.com/2013/12/blog-post.html …