czwartek, 22 lipca 2021

Z mojego listu do Jana…(17)

Mam nadzieję, że wszystko w miarę dobrze u Ciebie. Nie odzywałem się tylko dlatego, że priorytet dałem ‘bieżączce’; teraz próbuję trochę nadrabiać zaległą korespondencję.


Najpierw, przy wstępnym ‘rolowaniu’ zniechęciła mnie jego długość, a chwilę później już sam jego początek. Gdy czytam, że coś będzie trzeba odbudowywać, gdy tylko odsunięta zostanie niechciana władza itd., to wnioskuję, że autorami są kosmici, albo lokalni ignoranci, którzy nie dostrzegają upływu czasu, zmieniania się ludzi, instytucji itd., albo ci, którzy po prostu chcą władzy dla siebie. (Ale żeby było jasne: nie kojarzę tego wyłącznie z opozycją – obecna ekipa rządząca również i już od lat dzielnie ‘odbudowuje’ po poprzednikach, a jej liderzy są najmocniejsi i skuteczni przede wszystkim w gębie). A ponieważ nie aspiruję do grona tych, którzy władzę chcą przejąć, szkoda mi czasu na takie ‘formacyjne’ lektury. Zatem, wybacz, nie wiem, co tam dalej jest napisane; tymczasem nadal czytam wspomnienia Lipińskiego, o których w liście do Ciebie wzmiankowałem poprzednio.

Teraz zaś wracam do Twojej odpowiedzi z 7 czerwca – jeśli jest aktualna, to bardzo się cieszę, że nie dajesz za wygraną.

Napisałeś tak: „Szczerze mówiąc to nie bardzo wierzę, że nie jesteś zainteresowany zmianami jakich dokonuje minister Czarnek w nauce polskiej […] byłeś zawsze dobrze zorientowany”.

Odpowiadam: byłem, ale się zmyłem…, wraz z zakończeniem pełnienia uczelnianych funkcji. Zatem powtórzę moje słowa z poprzedniego listu: „Konkretni ludzie i konkretne zagadnienia np. na zajęciach itp. mnie zajmują, a nie ministerialne programy. Robię swoje po swojemu i tyle. A co nadto jest, od złego pochodzi...”. To też wiąże się z myślą, którą kiedyś syntetycznie zapisałem tutaj: Rozmaitości WZ: Milczę, niepytany o zdanie (wojciechzielinski.blogspot.com), a która przecież nie wzięła się znikąd… Zatem, w przedmiotowej sprawie teraz wiedzy mam tyle, ile ‘przeciętny Iksiński’, owszem, jakoś związany z nauką i edukacją, tu tzw. wyższą.

I z tych ogólnodostępnych, nie tylko około-edukacyjnych źródeł czerpiąc dowiaduję się, że odbudowywane będą chyba jakieś place do kolejnych defilad, pałace oraz cnoty niewieście, więc myślę, że potem, kto wie – przyjdzie czas na dawne groty, jaskinie i tym podobne fundamenty naszej pięknej kultury.

Napisz do mnie albo zadzwoń znowu!

środa, 21 lipca 2021

Jestem pewna, że narcystyczni dręczyciele żywiołowo nienawidzą

nadwydajnych mentalnie, ponieważ ci są ich dokładnym przeciwieństwem. Dręczyciele są złośliwi, nienawistni, nieufni, zgryźliwi, tchórzliwi i próżni. Jak mogliby cenić kogoś z natury dobrotliwego, kochającego, ufnego, radosnego, odważnego, a zwłaszcza intensywnie żyjącego? Manipulatorzy to złodzieje życia i profanatorzy. Muszą zbrukać, zdeptać, zdeprecjonować wszystko, co kojarzy im się z miłością i radością życia. (Christel Petitcollin)

poniedziałek, 19 lipca 2021

Akademikom nie wolno zatem być ani leniami

ani tchórzami. Nie wolno nam też kochać wygody akademickiego życia, ale do końca musimy zachować zdolność ryzykowania wszystkiego. Uniwersytet jest tego wart. (Justyna Melonowska)