i widz nie bardzo potrzebny.
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
chronione przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
środa, 22 maja 2013
wtorek, 21 maja 2013
Głupota rozkwita
gdy filozofia plecami do życia zwrócona.
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
poniedziałek, 20 maja 2013
Artykuły socjologów bywają perfidne
- do ostatniej strony sugerują, że liczba wyrazów użytych do ich napisania jest proporcjonalna do zawartej w nich treści.
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
środa, 15 maja 2013
Film Mariusza Pilisa
zatytułowany Bunt stadionów (IST FILM 2013) obejrzałem na pokazie publicznym z udziałem reżysera, zorganizowanym w poniedziałek, 13 maja b.r., w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. To obraz raczej nieprzyjemny dla moralnych estetów - zwłaszcza hipokrytów, budowniczych plastikowego świata, którzy formę międzyludzkich relacji cenią wyżej niż ich moralną treść - i oczywiście nieznośny dla środowisk krytykowanej władzy i jej klakierów, którym reżyser, występujący - co podkreślał podczas dyskusji po projekcji - w obronie debaty publicznej, ośmiela się zadawać kłopotliwe pytania. Film ten przeznaczony jest właściwie w głównej mierze dla tzw. społecznych dołów, które - jak powiada jedna z pokazywanych na ekranie osób - mają doskonałe wyczucie kłamstwa… Inna sprawa, że te doły chyba nie bez powodu stają się coraz większe.
Etykiety:
aksjologia,
dobro wspólne,
edukacja,
godność,
inteligencja,
kultura,
moralność,
notatki ze spotkań,
Pilis,
racjonalizm,
realizm,
socjologia,
wychowanie,
wydarzenia
niedziela, 12 maja 2013
Pytanie o rolę sztuki
Tworząc postaci i mity, artysta interpretuje świat i ustanawia
nieustający sąd etyczny nad naszą egzystencją – nawet, a raczej właśnie,
jeżeli nie wdaje się w morały.
„Te słowa Paula Ricoeura można potraktować jako swoiste motto książki, która próbuje odpowiedzieć na pytanie o rolę sztuki w dziele integracji europejskiej, i która częściowej odpowiedzi na to pytanie udziela już w swoim tytule […].
Rozproszenie akcentów merytorycznych, nierówna filozoficzna waga artykułów, wreszcie rozmaitość stylów wypowiedzi, dają czytelnikowi dzieło otwarte, materiał raczej inspirujący do dalszych rozważań, niż porządkujący dotychczasowe ustalenia […].
Ambiwalentna rola artystycznych środków przekazu w kształtowaniu tożsamości narodowej i jednoczeniu Europy pozostaje jednocześnie ostateczną kwestią nierozwiązaną. Być może – niemożliwą do rozwiązania w dobie panującej obecnie w kulturze, także naukowej, swoistej mody na ambiwalencję. Pozostaje jednak kwestią ważną, dotyczy bowiem nie tylko istniejących, ale także tych tworzących się dopiero struktur współczesnego świata. Prezentowana książka jest ważnym głosem w dyskusji nad tą kwestią; nie tylko zapisem refleksji, ale także zaproszeniem do jej pogłębienia, skierowanym zwłaszcza do estetyków i filozofów sztuki, których bardziej systematyczne i gruntowne badania w tym zakresie byłyby niezmiernie pożądane (Dziemidok, s. 11). Uzasadniona potrzeba społecznego, politycznego i kulturowego consensusu w dziele integracji europejskiej, oraz towarzysząca jej pokusa prostych odpowiedzi na stawiane pytania, nie zwalniają od odpowiedzialności za dokładne rozeznanie obecnej sytuacji. Stąd, zadanie dla filozofów, którzy z założenia, definicji – choć nie zawsze w praktyce – zdolni są do zdystansowanego widzenia i analizowania problemów tego świata”.
Więcej w: Wojciech Zieliński, Rec.: Integracyjna i dezintegracyjna rola artystycznych środków przekazu w kształtowaniu tożsamości narodowej i jednoczeniu Europy, red. Bohdan Dziemidok, Gdańsk 2001; „Ruch Filozoficzny”, t. 59, 2002, nr 4, s. 709-715.
„Te słowa Paula Ricoeura można potraktować jako swoiste motto książki, która próbuje odpowiedzieć na pytanie o rolę sztuki w dziele integracji europejskiej, i która częściowej odpowiedzi na to pytanie udziela już w swoim tytule […].
Rozproszenie akcentów merytorycznych, nierówna filozoficzna waga artykułów, wreszcie rozmaitość stylów wypowiedzi, dają czytelnikowi dzieło otwarte, materiał raczej inspirujący do dalszych rozważań, niż porządkujący dotychczasowe ustalenia […].
Ambiwalentna rola artystycznych środków przekazu w kształtowaniu tożsamości narodowej i jednoczeniu Europy pozostaje jednocześnie ostateczną kwestią nierozwiązaną. Być może – niemożliwą do rozwiązania w dobie panującej obecnie w kulturze, także naukowej, swoistej mody na ambiwalencję. Pozostaje jednak kwestią ważną, dotyczy bowiem nie tylko istniejących, ale także tych tworzących się dopiero struktur współczesnego świata. Prezentowana książka jest ważnym głosem w dyskusji nad tą kwestią; nie tylko zapisem refleksji, ale także zaproszeniem do jej pogłębienia, skierowanym zwłaszcza do estetyków i filozofów sztuki, których bardziej systematyczne i gruntowne badania w tym zakresie byłyby niezmiernie pożądane (Dziemidok, s. 11). Uzasadniona potrzeba społecznego, politycznego i kulturowego consensusu w dziele integracji europejskiej, oraz towarzysząca jej pokusa prostych odpowiedzi na stawiane pytania, nie zwalniają od odpowiedzialności za dokładne rozeznanie obecnej sytuacji. Stąd, zadanie dla filozofów, którzy z założenia, definicji – choć nie zawsze w praktyce – zdolni są do zdystansowanego widzenia i analizowania problemów tego świata”.
Więcej w: Wojciech Zieliński, Rec.: Integracyjna i dezintegracyjna rola artystycznych środków przekazu w kształtowaniu tożsamości narodowej i jednoczeniu Europy, red. Bohdan Dziemidok, Gdańsk 2001; „Ruch Filozoficzny”, t. 59, 2002, nr 4, s. 709-715.
czwartek, 9 maja 2013
Gdyby ktoś mnie zapytał…(4)
dlaczego z wypiekami na twarzy już nie pędzę na kolejną wielką i ważną konferencję - wielką i ważną choćby tylko wielkością i ważnością zaproszonych gości - odpowiedziałbym: bo równie dobrze mógłbym wybrać się na przykład do ZOO. Podobna tam egzotyka, świat mi bliżej nieznany, inne tylko gatunki…
Podziwianie okazów mniej mnie jednak pociąga niż zwyczajna rozmowa. Choćby z kimś niewielkim i nieważnym.
Podziwianie okazów mniej mnie jednak pociąga niż zwyczajna rozmowa. Choćby z kimś niewielkim i nieważnym.
wtorek, 7 maja 2013
Odznaczono go
dopiero pośmiertnie. Wcześniej zapewne dobrze się ukrywał.
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
___________
Opublikowano w: Wojciech Edmund Zieliński, Aforystycznie, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
