sobota, 29 grudnia 2012

Z mojego listu do Ewy…

w Gdańsku brakuje mi takich roboczych dyskusji filozoficznych. Przeważa dążenie do organizowania hucznych imprez z dużą frekwencją. Nawet w Towarzystwie, któremu do niedawna prezesowałem, zwyciężyła ta nieszczęsna optyka. A ubolewam nad tym, ponieważ w moim przekonaniu – wbrew medialnym itp. pozorom – jest ona źródłem filozoficznej i kulturowej stagnacji, marazmu, zapaści itp. Zamiast rozwijać własny potencjał w toku krytycznej dyskusji zagadnień, podejmowanych, owszem, z udziałem wszystkich zainteresowanych, ale bez zbędnych kompleksów, środowisko lokalne ochoczo konsumuje jedynie rozmaite głośne ‘produkty z importu’. A te nierzadko budzą zażenowanie swoją bylejakością, wtórnością itp. Wszak niejeden ‘ważny autor’ przyjeżdża do nas merytorycznie nieprzygotowany, ale najpewniej przeświadczony, że ta ‘gdańska gawiedź’ i tak mu pięknie zaklaszcze.

niedziela, 16 grudnia 2012

Były też inne sny…

…w których w martwo zakrzepłej ciemności czułem się przedmiotem jakichś pracowitych, powolnych, nie posługujących się żadnym zmysłowym narzędziem badań; było to przenikanie, rozdrabnianie, zatracanie się, aż do kompletnej pustki, ostatnim piętrem, dnem tych milczących, unicestwiających krzyżowań był strach… (Stanisław Lem)

(zob. także: depresja)

(zob. także: Mdr 17)

sobota, 8 grudnia 2012

Z wypowiedzi Studentki (2)

O bogatych: Myślą, że mają większe prawo od innych ludzi. Dużo razy widziałam, jak bogata młodzież postępuje z młodzieżą biedniejszą – w sposób niegodny człowieka. (xyz)