środa, 31 stycznia 2018

Z mojego listu do Jana…(2)

Znajomy podesłał mi do przemyślenia artykuł o. Ludwika Wiśniewskiego pt. Oskarżam, opublikowany niedawno w "Tygodniku Powszechnym". Poniżej zamieszczam parę z niego wyimków (LW) i kilka moich (WEZ) do niego komentarzy, odesłanych również Nadawcy przesyłki.


LW: "Przed kilkoma miesiącami wysłałem do niemal stu polskich biskupów list, w którym starałem się zdefiniować najpilniejsze zadania stojące przed polskim Kościołem (tekst listu opublikował „TP” w nr. 22/2017). Pisałem go w przekonaniu, że to już mój ostatni głos na temat sytuacji w polskim Kościele. W międzyczasie zrozumiałem jednak, że dramat się pogłębia. Oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo".

WEZ: Wyraz żenującej megalomanii Autora - niedoszłego papieża, prymasa?


LW: "Czy nie ma w Radiu Maryja, Telewizji Trwam, 'Naszym Dzienniku' modlitwy? Jest. Czy nie ma świetnych konferencji i dobrych tekstów? Są. To dlaczego Wiśniewski i jemu podobni je atakują? Bo modlitwa jest przeplatana napaściami na ludzi, a to już nie jest chrześcijaństwo".

WEZ: Wspominałem Ci, Janku, że w samochodzie wysłuchuję czasami mszy św. z Torunia transmitowanej o 7.00 rano; jak znajdziesz czas i możliwość - też posłuchaj; ciekaw jestem, czy usłyszysz tam to, co tu wypisuje Autor (ale podkreślam, że chodzi o msze, a nie o rozmaite głupkowate wypowiedzi na antenie).


WEZ, podsumowując: Janku, z niejakim trudem przeczytałem wszystko, a ponieważ komentować 'musiałbym' każdy akapit, uznałem, że nie warto tego robić; cały ten tekst, łącznie z redakcyjną wstawką powyżej, odbieram jako moralizatorski manifest, do którego w swoim sumieniu i w wolnym kraju Autor i Redakcja oczywiście mają prawo; i tyle; zaś całe to towarzystwo 'około-Wiśniewsko-Tygodnikowe' postrzegam jako analogiczne do kręgu klakierów o. Rydzyka itp. - inne akcenty aksjologiczne itp., ale podobne przekonanie, że danego towarzystwa przedstawiciele już siedzą 'po Prawicy Boskiej', więc mają tytuł do prawienia kazań ciemnemu ludowi...

Niezależnie od powyższego, dziękuję za podesłaną lekturę!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza