sobota, 23 listopada 2013

Z mojego listu do Absolwenta (2)

Odnośnie Baumana, konf. itd. - zob. np. tutaj:

http://socjologda.blogspot.com/2013/11/smiec-w-kulturze-za-nami-to-bya-bardzo.html
http://socjologda.blogspot.com/2013/11/smiec-w-kulturze.html
http://socjologda.blogspot.com/

- mamy mozaikę postaw, więc u jednych niesmak, dla innych powód do dumy (jak wyżej napisano w jednym z komentarzy)... Sam kiedyś pisałem analizę etycznych propozycji Baumana (Status etyki w kulturze ponowoczesnej. Analiza propozycji Zygmunta Baumana, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2001), z nadzieją (może naiwnie wynikającą z tego, że byłem człowiekiem 'z ulicy', niepracującym na uczelni), że książka również nieco dyskusji wywoła. Po latach 'obracania się w środowisku' myślę, że niektórzy ją zignorowali, właśnie dlatego, że pisałem o Baumanie, a niektórzy inni dlatego, że pisałem o nim krytycznie. (Ale niewykluczone, że to po prostu słaba książka a powyższe wątpliwości to tylko wyraz mojej megalomanii).

Odnośnie dalszych cennych Pańskich uwag myślę, cóż, festiwal hipokryzji trwa i sięga także wspomnianych nominacji do pokojowej nagrody Nobla. Ale to chyba nic nowego, tyle, że dzisiaj doświadczanie tego 'festiwalu' ma charakter globalny. I chyba jest tak, niestety, że również na uniwersytetach 'historię piszą zwycięzcy', co oczywiście co do zasady niewiele ma wspólnego z przybliżaniem się do prawdy o przedmiocie dyskusji (nie wspominając już o idei uniwersytetu, o której mówił chociażby Twardowski czy wcześniej Newman). Definiując coś mianem 'oszołomstwa' lub 'ciemnogrodu' oczyszcza się pole dla dyskusji kulturalnej, toczonej zdaniem definiujących, na właściwym poziomie. 'Śmieć w kulturze' to przecież fraza wiele znacząca!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza