jest się nim także po jej godzinach?
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
chronione przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
czwartek, 20 sierpnia 2015
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Harcerstwo wolne i inne
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem pracę magisterską p. Bartosza Zawiszy, zatytułowaną „Wolne Harcerstwo i jego wpływ na lewicowe nurty w ruchu harcerskim w dwudziestoleciu międzywojennym”, 2010 (dostępną pod adresami: http://wolneharcerstwo.prv.pl/ i http://lewicowo.pl/wolne-harcerstwo-i-jego-wplyw-na-lewicowe-nurty-w-ruchu-harcerskim-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym/ ). Autor, instruktor ZHP, kierując się przekonaniem, „że każda praca powinna czemuś i komuś służyć” podjął ów bliski sobie temat mając na celu także jego użyteczność – upowszechnienie wiedzy „na temat Wolnego Harcerstwa i jego wpływu na myśl wychowawczą i ideową w dwudziestoleciu międzywojennym”. Prosty i zrozumiały język wypowiedzi dobrze temu celowi posłużył.
Niniejszym komentarzem, mając bardzo ograniczone doświadczenia własne związane z ruchem harcerskim, chciałbym zwrócić uwagę na pewne treści wyczytane z pracy, mające chyba charakter ponadczasowy – przynajmniej dla naszego, polskiego środowiska społeczno-kulturowego. Zastrzegam przy tym, że wybór, którego tu dokonuję, w żadnym stopniu nie stanowi reprezentatywnego przeglądu zawartości przedmiotowej pracy – w tym względzie Zainteresowanych odsyłam do lektury źródłowej i zawartych w niej archiwaliów. Uwagi zapisane poniżej, to jedynie zbiór kilku wypisów własnych, swego rodzaju luźnych notatek do dalszego wykorzystania, korespondujących jakoś z treścią interesującej mnie problematyki etycznej i socjologicznej, o której mowa w niniejszym blogu:
Więcej na temat harcerstwa i jego historii – zob. http://impulsoficyna.com.pl/katalog/kategoria,harcerstwo-historia,15,harcerstwo,0.
Zob. także http://impulsoficyna.com.pl/blog/2015/08/harcerstwo-wolne-i-inne.
Niniejszym komentarzem, mając bardzo ograniczone doświadczenia własne związane z ruchem harcerskim, chciałbym zwrócić uwagę na pewne treści wyczytane z pracy, mające chyba charakter ponadczasowy – przynajmniej dla naszego, polskiego środowiska społeczno-kulturowego. Zastrzegam przy tym, że wybór, którego tu dokonuję, w żadnym stopniu nie stanowi reprezentatywnego przeglądu zawartości przedmiotowej pracy – w tym względzie Zainteresowanych odsyłam do lektury źródłowej i zawartych w niej archiwaliów. Uwagi zapisane poniżej, to jedynie zbiór kilku wypisów własnych, swego rodzaju luźnych notatek do dalszego wykorzystania, korespondujących jakoś z treścią interesującej mnie problematyki etycznej i socjologicznej, o której mowa w niniejszym blogu:
- względnie łatwo nam działać wspólnotowo, gdy mamy jasno określonego i narodowo realnego wroga – gdy takowego brakuje, pojawiają się organizacyjne kłopoty, kłótliwość lub marazm, także w działalności wychowawczej
- wirus biurokratyzacji aktywności społecznej, choć wyraźnie niepożądany i powszechnie krytykowany, permanentnie i na różnych polach się reaktywuje – skłonność do mechanizowania pracy, swego rodzaju koszarowania jej wykonawców, akcyjnego szarżowania, gdy ‘robi się gorąco’, a w efekcie nierzadko organizacyjny bezwład, nie wiedzieć czemu ciągle biorą górę nad biurokratyczną powściągliwością i zdrowym rozsądkiem spokojnego działania (w Zakończeniu swojej pracy Autor napisał o harcerstwie, iż jest „nadal organizacją zbyt biurokratyzowaną, z przesadną ilością najróżniejszych regulaminów i instrukcji, które często miast ułatwiać, komplikują i utrudniają codzienną pracę wychowawczą”)
- niejedno środowisko porusza się najpewniej na „kółkach wzajemnej adoracji” – jakaż to mechanika sprawia, że te kółka się nie zużywają?!
- jednostki o rozwiniętym indywidualizmie własnym i wysokiej potrzebie samostanowienia, którym trudno lub wręcz niepodobna godzić się z otaczającą je dążnością do schematyzowania, okuwania wszelkich przejawów życia społecznego „w kajdany gotowych form organizacyjnych”, ciągle muszą szukać właściwego sobie ujścia dla swej chęci działania – kontestując mechanizmy zastane, skazują się na, co najmniej, obojętność ze strony otoczenia, ‘myślących jak trzeba’ konformistów i oportunistów, którym syte zadowolenie, spokój i beztroska codziennego funkcjonowania najzupełniej wystarczą, i którzy dzięki temu żadnej swej myślowej i duchowej niewoli nie odczuwają
- wrażliwość – zwyczajna, a więc wręcz chrystusowa – na ludzką biedę, słabość i krzywdę oraz dążność do ich usuwania, zawsze młody duchem (bo nie zawsze ciałem) bunt „przeciw brudowi, kłamstwu, złu”, przeciw wszelkiej nieprawości i krzywdzie, przeciw szarzyźnie i filisterstwu życia, przeciw ustawicznemu zginaniu głów, kompromisom z sobą i ze swoim sumieniem, przeciw „składaniu się w pół przed cudzymi bożkami”, przeciw „zimnym kalkulacjom bankierskim, […] fałszywej, podwójnej grze w polityce i w tajnej międzynarodowej dyplomacji”, i przeciw „prawu pieniądza, co miast prawa człowieka rządzi i dyktuje, zabija lub z łaski swej żyć pozwala” – to ciągle raczej domena moralności poszczególnych jednostek niż systemowa cecha zbiorowości i struktur
- niewykluczone, że „młodzież jest wszędzie materiałem przeznaczonym na żer armat” – tym łatwiejszym do wykorzystania, im mniej lub słabiej kształconym i samoświadomym; zarazem jest to przecież „materiał” plastyczny i chłonny – jak wygląda dziś wychowanie młodzieży?, czy pozbyło się już gorsetu politycznej poprawności, czy dopiero z nadzieją samodoskonalenia ten gorset zakłada?, wierzy w możliwość własnej apolityczności, czy się godzi z aksjologiczną nieobojętnością? – pytania takie można mnożyć, ale czy dopiero od ich rozstrzygnięcia zależy uznanie wartości przeświadczeń potocznych?; wszak coś takiego, jak chociażby życzliwość i otwartość na innych, gotowość uznania dobrych czynów, bohaterskich zachowań, godnych naśladowania inicjatyw – bez względu na to, czyjego są one autorstwa – ale też odwaga w obronie własnych, w dobrej wierze uznawanych racji, to chyba nadal pożądane ludzkie postawy i treści wychowania; a obok nich chyba również i takie: gotowość działania z wiarą, że można zmienić to, co zmiany wymaga, o ile, nie oglądając się na innych, sami zabieramy się do roboty; niezgoda na szarzyznę i malkontenctwo, na upatrywanie nieprzyjaciół we wszystkich wokół i na upatrywanie zła we wszystkim, co jest ‘nie po mojemu’; niezgoda także na ‘postawy skrótowe’: krzykliwy patriotyzm, bezmyślny kosmopolityzm, tchórzliwy klerykalizm, agresywny antyklerykalizm i tym podobne; gotowość sprzeciwu wobec dominacji przesądów, uprzedzeń, „ślepej wiary w niewiadomo skąd pochodzący dogmat, szablon i schemat” ludzkiego działania
- jeśli jest prawdą, że również dzisiaj, z rozmaitych względów wielu ludziom „coraz trudniej o śmiech, a coraz łatwiej o łzy”, bo nie brakuje znów krzywdzonych i opluwanych, i jeśli jest tak, że również dzisiaj wiele dzieci dojrzewa wcześniej niż inne, bo nie rozpieszcza ich życie, każąc wczesny udział brać w trudzie i niedoli starszych, to i nie dziwota, że również dzisiaj łatwy poklask znaleźć mogą rozmaite, nie tylko wychowawcze populizmy; tylko że ich zwalczanie w zarodku samo przez się nie rozwiąże źródłowych problemów; pisano niegdyś, że rewolucjonistą jest, kto „przed nikim i niczem nie ugnie głowy idąc obraną drogą, kto znaku nie odstąpi, kto z wzniesioną w górę głową kroczy wśród kamieniującego tłumu, w sobie samym szukając sprawdzianów prawdy, własne sumienie na sąd wzywając”, i kto przy tym „serce ma życzliwe i otwarte […] dla tych, którym rozpacz, nędza życia, brud i pięści uderzenia między oczy przychyliły ku ziemi głowę w beznadziei, […] kto nie ulęknie się wzniesionego noża opinii, komu nie straszna gilotyna dogmatu, kto […] idzie z jasnym i dobrym uśmiechem na ustach, a z zawziętością w oczach pod tejże społeczności razy, biczowanie, cierniem koronowanie” – owszem, jedni dostrzegą w tych słowach zapewne przede wszystkim nieznośny archaiczny patos, inni – wywrotowy populizm, jeszcze inni, być może, fałszywą wrażliwość; myślę jednak, że nie zabraknie również takich, którzy spojrzą zwyczajnie: tam, gdzie jest jakaś ludzka bieda i gdzie można coś zrobić, by tej biedzie zaradzić, zrobić to warto i zrobić to trzeba – tyle, że ‘rewolucjonizując’ ów znaczony nią ‘kawałek społecznego świata’, zapewne trzeba się będzie komuś narazić, a wspomniani wcześniej ‘syci zadowoleni’ raczej tu nie pomogą…
- napisano o harcerstwie, iż „będzie wtedy ludzkie, kiedy nędzę i krzywdy widzi i dostrzega. Chce i będzie przyczyniać się nie tylko do tego, aby ich skutki łagodzić, ale i przyczyny usuwać, aby coraz mądrzej, coraz sprawiedliwiej tę Polskę urządzać” – uwagi tutaj zebrane wiedzione są pożądaniem, by nie tylko harcerstwo, ale także rozmaite inne organizacje, instytucje i grupy społeczne wypracowywały taki właśnie ludzki charakter własnych aktywności; by nie ulegały ułudzie biurokratycznej fikcji własnej pracy, w tym także pracy wychowawczej.
Więcej na temat harcerstwa i jego historii – zob. http://impulsoficyna.com.pl/katalog/kategoria,harcerstwo-historia,15,harcerstwo,0.
Zob. także http://impulsoficyna.com.pl/blog/2015/08/harcerstwo-wolne-i-inne.
Etykiety:
aksjologia,
biurokracja,
dobro wspólne,
działanie,
edukacja,
etyka,
harcerstwo,
kultura,
moralność,
nauka,
patriotyzm,
personalizm,
racjonalizm,
realizm,
socjologia,
sumienie,
wychowanie,
Zawisza
piątek, 14 sierpnia 2015
Jedni wiedzą lepiej, co powinni
robić drudzy. Nie wiem, których jest więcej.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
czwartek, 13 sierpnia 2015
Na swoją markę pracował
latami. Cudzymi rękami.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
wtorek, 11 sierpnia 2015
Ludzie chyba stali się lepsi
- nie malują już strasznych diabłów.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
niedziela, 9 sierpnia 2015
A dalej już z górki!
- zawołał wskakując na równię pochyłą.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
piątek, 7 sierpnia 2015
Wolność! Wolność! Wolność!
- skandowali uczniowie na rocznicowym apelu. Na znak prowadzącego posłusznie zamilkli.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
___________
Opublikowano w:
Wojciech Edmund Zieliński, Przymrużenie oka, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 2016.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
